Szczotki do włosów, które zawładnęły światem

Chyba każda dziewczyna słyszała kiedyś o znanych na całym świecie szczotkach Tangle Teezer. Jeśli też je macie, wiecie jak świetne są. Szczotki te występują w różnych wariantach kolorystycznych. Mają wiele rozmiarów i wzorów. Są z osłonką na ''igiełki'' lub bez. Nie ważne którą szczotkę Tangle Teezer wybierzecie, na pewno żadna Was nie zawiedzie! :D Ja w domu mam ich trzy z czego jedna, czarna, jest mojej siostry.




Czym TT różnią się od zwykłych szczotek? Przede wszystkim swoim wyglądem. Ja nigdzie wcześniej nie widziałam szczotek w takiej formie. Zwykle w swoim domu miałam takie z ''trzonkami'', a te zmieszczą się w całej dłoni, dlatego są poręczne. Ich drugim plusem są drobne, gęsto rozmieszczone igiełki, które dokładnie rozczesują włosy nie ciągnąc ich. Są w stanie poradzić sobie nawet z bardzo splątaną fryzurą. Po użyciu ich włosy stają się puszyste, miękkie i gładkie. Bardzo je sobie cenię, ponieważ w ogóle nie elektryzują włosów.





Tak jak już wcześniej wspomniałam, są bardzo poręczne. Wersja TT - Elite jest największą ze szczotek, ale wydaje mi się, że te przeznaczone są bardziej do salonów fryzjerskich. Ja mam wersję oryginalną w fioletowo-różowym kolorze. Tę szczotkę używam głównie w domu. Nie zabieram jej nigdzie ze sobą. Jest dość duża, dzięki czemu szybko i bezproblemowo rozczeszę włosy. Drugą wersję - kompaktową z osłonką pakuję do torebki. Zamknięcie, które ma, ochrania przed wyłamaniem się igiełek. Szczególnie przydatna była na wakacje, kiedy jeździłam nad wodę :)






Szczotki wykonane są dość solidnie, lecz ja miałam chyba wadliwy egzemplarz, ponieważ po jakimś czasie kawałek plastiku wewnątrz odłamał się i fioletowo. 


Jeśli chodzi o to skąd je mam, dwie kupiłam. Swoją za 26 zł kupiłam w Hebe, a mojej siostrze czarną, zamówiłam na urodziny w cenie 28 zł w hurtowni Madlen. Wersję kompaktową z barankiem Shaunem dostałam pocztą od samego twórcy Tangle Teezer, nic nie musiałam za nią płacić :D 






Szczotki często niestety brudzą się i zauważyłam, że jeszcze częściej pojawiają się na nich rysy, ale z tym raczej nic nie można zrobić. Kiedy lekko przybrudzą się, wystarczy przemyć je wodą z dodatkiem jakiegoś płynu, a szczotka staje się czysta i schnie szybko. Z igiełkami na szczęście nie mam żadnych problemów. Nic się z nimi nie stało, odkąd mam szczotki. Co prawda nie są sztywne, ale jak w innych szczotkach zawsze wypadały mi igiełki lub łamały się, tak w TT każda jest na swoim miejscu. 


Podsumowując, według mnie warto wydać na nie pieniądze. To fakt, są dość drogie, ale ich przydatność i ''działanie'' cenę tę rekompensuję. Jak wiadomo szczotki te mają swoje zwolenniczki jak i przeciwniczki. Większość dziewczyn chwali je, lecz inne uważają, że nie są warte swojej ceny. Mówią, że przez nie wypadają im włosy oraz łamią się. Myślę, że to wszystko zależy od rodzaju włosów oraz ich kondycji. Jak z każdym produktem i te szczotki nie będą oczywiście odpowiadały wszystkim dziewczynom. 


A Wy co o nich sądzicie? Macie w swoim posiadaniu jedną ze szczotek Tangle Teezer, czy może macie ich więcej? Jak u Was się sprawdziły? Uważacie, że to hit wśród szczotek czy produkt niewarty polecenia? :)


Popularne posty